podejście
Dodane przez Arecki dnia Październik 22 2017 11:17:08
problem w tym, że ten kominek koza ma taki ażurowy postument, że rurę od dołu będzie widać. dlatego wolałam od tyłu podejść, ale wtedy musiałabym kanałem płaskim w porothermie jakoś zejść w dół i przez płytę?ogień z biopaliwa jest zupełnie inny, taki niebieskawo-niewidoczny, więc odpada. do tego ja mam 3 ha ziemi z której mam własne drewno. naprawdę lubię czasem rozpalić, to taki atawizm pewnie... ogień z biopaliwa jest zupełnie inny, taki niebieskawo-niewidoczny, więc odpada. do tego ja mam 3 ha ziemi z której mam własne drewno. naprawdę lubię czasem rozpalić,Link to taki atawizm pewnie... No właśnie jak ciągniesz pod domem, to masz izolację rzędu 20cm styropianu.wg obrazku nie ma żadnej izolacji między zimnym powietrzem a pomieszczeniem. nie pokazuje tego a opis gdzie daje izolację jest niejasny IMO - ale nawet jakby, to będą tu góra pojedyncze centymetry izolacji. Jeśli wybierasz wariant pod podłogą to masz zimne powietrze pod izolacją , na przyłączu do piecyka [ kominka] na poziomie podłogi zakładasz szczelną przepustnicę która całkowicie eliminuje przepływ zimnego powietrza od dołu przez piecyk gdy nie palisz w nim . a możesz powiedzieć gdzie się taką przepustnicę kupuje i na którym etapie się ją montuję? czy gdybym jednak chciała iść pod płytą ale wyjść przy ścianie i podejść do mojego kominka od tyłu - względy czysto estetyczne - to też da się taką przepustnicę zastosować? taka przepustnicę kupisz w każdym większym sklepie budowlanym, Castorama, Leroy itp, allegro. Jest to kawałek rury o średnicy ok 12 cm, z klapką w środku, od niej odchodzi linka w pancerzu którą się prowadzi do domu. Montowane na zewnątrz domu, przy wlocie powietrza do kominka. Obie firmy mają takie samo rozwiązanie, sprawdzałem. W specyficznych warunkach domu pasywnego lepiej od kominków na drewno czy pellet sprawdzają się biokominki. Ich niewielka moc jest w tym przypadku zaletą, bo zmniejsza się ryzyko przegrzania pomieszczeń, a kontrolowanie temperatury jest łatwiejsze. Można nawet wykorzystać takie urządzenia jako jedyne źródło ciepła, ale jest to rozwiązanie mniej wygodne i praktyczne od elektrycznych grzejników.
Inwestor nie musi się martwić pracami budowlanymi, szczelnością połączeń, przechowywaniem drewna, a palnik można ustawić w zasadzie w dowolnym udrażnianie rur miejscu. Sam biokominek nie kosztuje wiele, najtańsze modele można kupić już za niespełna 200 zł. Koszt systemu kominkowego może być większy o dwa rzędy wielkości, w końcu nie wystarczy zakup wkładu, potrzebny będzie komin i pozostałe elementy systemu.
Jeśli chodzi o zimne powietrze to faktycznie może wychładzać ale na chłopski rozum gorące spaliny będą ogrzewać zaciągane powietrze tak więc nie powinno ono być zimne.