woda
Dodane przez Arecki dnia Wrzesień 23 2017 19:37:54
Zakładamy, że są trzy piony i jeden odchodzi od ściany 2 cm. Wówczas po przeciwnej stronie od tego pionu na długości połowy szerokości kręgu, wybieramy ziemie robiąc luz poza kranc (nalepkę) kilka cm, by przy dalszym wybieraniu ziemi z środka studni pierwszy krąg a za nim i cała studnia mogły przesunąć się w poziomie o te 2 cm. Studnia obsuwając się wuko Warszawa pionowo musi przesunąć się również w poziomie, bo tu ma luz a po przeciwnej stronie spycha ją ziemia. Proste? Proste. Wystarczy kopać, stosując prostowanie a studnie wykonamy.
Można kopać w kręgach od samego początku ale taką techniką: Przygotować trzy klocki drewniane 20÷25 cm długie i np. 12 x 12 cm grube.
Klocki wkładamy poziomo. Pierwszy klocek wkładamy pomiędzy pierwszy krąg a gliniaste podłoże i podkopujemy studnię by stanęła na tym klocku. Drugi klocek stawiamy na 1/3 obwodu ale już 5 cm poniżej kręgu a trzeci klocek 10 cm poniżej kręgu. Podkopując pod klockiem, na którym w danym momencie stoi studnia, np. kilofkiem, studnia opuszcza się stopniowo z klocka na klocek, ale zanim przystąpimy do opuszczania wybieramy glinę 2÷3 cm poza kranc, nalepkę, by nie było sił zgniatających krąg itd. Jeżeli glina jest wilgotna i mamy krąg zbrojony, można pokusić się i kopać bez klocków. W miękkiej glinie uda się na pewno.
Każdy rozumie, że w piasku czy żwirze ściana ziemi za płaszczem studni, czyli kręgami, nie będzie nam stała. Piasek za kręgami obsypie się , ma przecież 2÷3 cm luzu które robi nalepka. Ze zjawiskiem obsypywania trzeba się pogodzić, chociaż jest bardzo niekorzystne.
Fachowcy wykonujący zawodowo Link studnie, mają pierścienie wykonane z blachy grubości 3 mm, wysokości 120 cm i średnicy 15÷20 cm większej niż zewnętrzna średnica kręgu betonowego. Trzy, cztery a nawet pięć sztuk takich zwiniętych blach zatrzyma piach, żwir!!! Takie zwijki blachy, zmniejszające się na średnicy o 3 cm i wchodzące jedna w drugą, mogą zatrzymać piasek i przez to łatwiej wykonać studnie. Ale amator musi poradzić sobie bez takich szalunków.

Wkopując kręgi, stawiamy jeden na drugim i pamiętamy, że kliniki są po to, by pionowo ustawiać kręgi, jedne na drugich. Kliniki wbijamy co 20 cm w każde składanie na całym obwodzie od wewnątrz studni. Przeniesienie siły nacisku wielu kręgów, musi rozkładać się na cały niżej znajdujący się krąg. Kliniki z sękami nie wbijać. Co się stanie gdy niedbale podklinujemy kręgi? Przy złym podklinowaniu może się zdarzyć, że nierównomierny nacisk spowoduje rozłamanie kręgu na dwie połówki!!!
Wkopujemy więc kręgi, prostujemy jak zachodzi potrzeba, i uważamy jak równomiernie obsuwa się studnia. W przypadku zauważenia, że nie ma już płynności, oczywiście skokowej płynności, w obsuwaniu się studni, to jest dla nas znakiem, że piasek za ścianą oberwał się i wstrzymuje nacisk kręgów na dno studni.
I tu ważna uwaga. W żadnym wypadku nie należy podkopywać pod kranc lub nalepkę, czyli pod pierwszy krąg i robić przestrzeń większą jak kilka centymetrów !!!!, bo bardzo często się zdarza, że oberwany piasek zatrzymuje kręgi wyższe a dolny krąg, który ma luz 2 cm ma tendencję opadania!!! W żadnym wypadku nie można dopuścić by pierwszy krąg się urwał od reszty studni i opadł, bo się zrujnuje uszczelka i kliniki a następne kręgi które mogą opadać jeden za drugim porujnują nam całą studnię !
Należy przerwać kopanie i wykonać rusztowanie na górnym kręgu i nasypać w miarę możliwości dużo wydobytej ziemi, piachu, by stworzyć nacisk który pokona opory obsuniętego piasku za ścianą. Oczywiście rusztowanie należy tak wykonać by nie zasłaniało średnicy kręgu i można było kontynuować normalne kopanie, Gdy ciężar sięgnie już ziemi należy go zdjąć, postawić następny krąg i od nowa położyć rusztowanie i nasypać na niego piach. I tak, aż dokopiemy się do wody.